Zamknij
REKLAMA

Chwilami było ciężko, ale pokazali, że potrafią się dalej dobrze ścigać (zdjęcia)

18:56, 21.09.2019 | jrs, Fot. J. Rutecka-Siadek
REKLAMA
Skomentuj

Taki turniej zdarza się raz w roku. I na torze znów są sportowe emocje i walka.

Na gościnnym torze LKS Szawer Leszno o punkty i puchary walczyli zawodnicy IV Turniej Oldboyów EX'S Sport. Za udostępnienie toru podziękowania złożono na ręce prezes klubu Agnieszki Kielaszewskiej.

- Wrócimy do lat 90. Na tor wyjadą zawodnicy, którzy przed laty ścigali się w Lesznie, na torach tworzonych na osiedlach -  kilka tygodni temu zapowiadał Marek Juskowiak, jeden z organizatorów. W sobotę 21 września dodał. - Od czterech lat jeździmy w turniejach, jest dobrze, rozkręcamy się.

Pierwszy swój bieg tak skomentował:

- Na co dzień coś tam trenuję, ale jest ciężko. Na początku był mały stresik, ale po drugim biegu będzie dobrze.

M. Juskowiak ścigał się z Tomaszem Grześkowiakiem, właśnie ich wyścigiem rozpoczął się turniej.

- Jak było? Okropnie, nie mam siły - mówił zwycięzca biegu T. Grześkowiak, który przed turniejem trenował tylko na dwóch treningach. - Miałem 25 lat przerwy, ale coś zostało w głowie z tamtych lat.

- W roku 1993 zaczynaliśmy na Zatorzu, potem przeprowadziliśmy się na plac Metziga. Trzy lata później zaczęła się liga między miastami. Moja przygoda ze speedrowerem skończyła się w 1998 roku. Po ponad 20 latach nie zapomniałem niczego, adrenalina jest cały czas ta sama - mówił Jacek Wleklik.

- Dla mnie speedrower skończył się w 1997 roku, także 22 lata przerwy od wyczynowego ścigania, teraz jest tylko amatorsko rower górski. A dzisiaj cudownie znów wyjechać na tor, chłopacy są świetni. Jedziemy na sto procent - mówił kolejny uczestnik zawodów Arkadiusz Hajost.

- Dwa treningi były, ale chyba nie za bardzo pomogły. Mam dosyć - po pierwszym wyścigu komentował Krystian Krajna - Speedrower był dla mnie 30 lat temu. To było amatorskie ściganie. Jeździliśmy na placu Metziga, tor był wokół róż i nieraz się na nich wylądowało. Czasami dramatycznie to wyglądało.

Do turnieju zgłosiły się 4 drużyny: Hackney Leszno - dawni zawodnicy z ulicy Włodarczaka, Cobra Leszno - z ul. Bema, Motor Leszno - z pl. Metziga i Victoria Gronowo.

Emocji na torze było dużo. Ostatecznie w zawodach indywidualnych wygrał Daniel Kubiak, który zaczynał przygodę ze speedrowerem przy ul. 55 Pułku Piechoty, potem został zawodnikiem klubu Pavart Rawicz.

- Wracamy do korzeni, jest fajna atmosfera i fajnie spotkać starych znajomych. Dzisiaj  było trudno o zwycięstwo zwłaszcza, że parę lat minęło od treningów na co dzień. Czas ucieka, jesteśmy coraz starsi, ale dobrą zabawą nadrabiamy.

Drugie miejsce zajął Jacek Wleklik, trzeci był Konrad Kurpisz. Tuż za pudłem, na czwartej pozycji był Łukasz Rajewski. Kolejne miejsca zajęli: Krystian Krajna, Krzysztof Mądrzak, Marek Wasielewski, Marcin Banaszak, Tomasz Grześkowiak, Marek Juskowiak, Przemysław Gruszkiewicz, Arkadiusz Hajost, Krzysztof Maciuk.

W starciu drużyn wygrał zespół Hackney Leszno, po biegu dodatkowym, w którym Łukasz Rajewski pokonał Jacka Wleklika z Cobra Leszno. Na 3 miejscu była drużyna Victoria Gronowo, a zaraz za nią Motor Leszno.

Za rok jedziemy 5 jubileuszowy turniej...oj będzie się działo!!! - zapowiedzieli organizatorzy turnieju.

 

(jrs, Fot. J. Rutecka-Siadek)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© leszno24.pl | Prawa zastrzeżone