Kontuzja uniemożliwiła Krzysztofowi Tumko pobicie rekordu Guinnessa, jednak niewiele to znaczyło dla emocjonujących się jego wyczynem przyjaciół i sympatyków. Przed godziną 12, o której miał finiszować, tłumnie zjawili się przed Fitness Klubem Sporting w Galerii Leszno.
2013-11-19 13:39:04