Kontuzja uniemożliwiła Krzysztofowi Tumko pobicie rekordu Guinnessa, jednak niewiele to znaczyło dla emocjonujących się jego wyczynem przyjaciół i sympatyków. Przed godziną 12, o której miał finiszować, tłumnie zjawili się przed Fitness Klubem Sporting w Galerii Leszno.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz