Wójt gminy Lipno Mariusz Homski i jego zastępca Grzegorz Szulczyk (na zdjęciu) zatrzymali w czwartek po południu pracownicę naszej gazety, która rozwieszała plakaty w Wilkowicach. Zablokowali jej samochód, żeby nie mogła wyjechać. Doszło też do szarpaniny.
W czwartek w Sądzie Rejonowym w Lesznie rozpoczął się proces wójta Lipna, w którym jest oskarżony o to, że w ciągu 4 lat 18 razy podrobił podpisy innych osób pod dokumentami urzędowymi. Przyznał się do winy. Proces został odroczony, bo będą przesłuchwani świadkowie, ale wójtowi grozi za to do 5 lat więzienia. Jeśli zostanie skazany staci stanowisko.
Relację z tego procesu zamieszczamy jutro w naszej gazecie. Przygotowaliśmy plakaty informujące o tym, że artykuł będzie w piątek w "ABC". Po południu pracownica naszej gazety pojechała je rozwiesić po gminie. Jechała z Lipna do Wilkowic. Gdy dotarła do tej drugiej miejscowości zaraz za nią pojawiło się auto wójta Homskiego, z którym jechał też wicewójt Szulczyk. Gdy się zatrzymała włodarze zajechali jej drogę, doszło też do szarpaniny. Wójtowie wezwali policję.
Gdy policja przesłuchiwała naszą koleżankę w radiowozie wicewójt nerwowo chodził koło samochodu, a wójt siedział w nim i wyglądał na mocno przestarszonego.
- W piątek złożymy doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez wójta i jego zastępcę - mówi Antoni Neczyński, redaktor naczelny ABC. - Pracownica redakcji była szarpana, naruszona została jest wolność.
lm, Fot. L. MATUSZEWSKA
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz