Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze jest ryzykowne – taką przestrogę kierują leszczyńscy policjanci i strażacy. Nie tylko do dzieci, także dorosłych. Wystarczy przypomnieć sobie niedawną tragedię w Radzewie koło Poznania, gdzie na prywatnym stawie pod lód wpadli 49-letnia kobieta i jej 7-letni syn. Oboje zmarli pomimo reanimacji i wysiłków ratowników.