Sugeruje, że długi pokrywano nowymi pożyczkami. I że odkrył to dopiero nowy dyrektor Marian Zalejski.
- Część wyników zostało zrolowanych pożyczkami. Odkrył to dopiero dyrektor Zalejski. Kiedy teraz porównujemy nasze cyfry z cyframi związków zawodowych to wychodzą milionowe rozbieżności - mówił Leszek Wojtasiak podczas czwartkowej konferencji prasowej, sugerując "kreatywną księgowość" w leszczyńskim szpitalu.
Właśnie ta nowa wiedza - zdaniem wicemarszałka - wpłynęła na zmianę jego decyzji, by jednak nie łączyć wojewódzkich szpitali w Lesznie i Kościanie.
Kto za owo "rolowanie", czyli pokrywanie długów nowymi kredytami jest odpowiedzialny? Wojtasiak stwierdził, że na ustalenie tego przyjdzie czas. Dodał jedynie, że choć ceni poprzedniego dyrektora Tomasza Stroińskiego, to "zabrakło mu pewnych umiejętności".
Z poprzedniej kadry zarządzającej w szpitalu pozostał jedynie wicedyrektor ds. finansowych Leszek Sztuba. Twierdzi, że żadnego rolowania kredytów nie było, a departament zdrowia na bieżąco był informowany o kłopotach finansowych placówki.
- To oszczerstwo - komentuje. - Mamy dowody na to, że wicemarszałek dobrze wiedział o sytuacji szpitala. Dyrektor Zalejski niczego nowego tu nie odkrył. I nie wiem, dlaczego musimy teraz udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami.
MIW, fot. J. Kuik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz