Kacper Poliwczak napisał ze szpitala, że czuje się lepiej. Pomóc mu wyzdrowieć starają się mieszkańcy rodzimych Lasocic i sąsiedniego Przybyszewa oraz wielu innych ludzi gorącego serca.
Kacper od kilkunastu miesięcy zmaga się z rzadko spotykaną chorobą - ziarniniakiem Wegenera, która atakuje przede wszystkim drogi oddechowe i płuca. Pomóc może mu bardzo kosztowny preparat MabThera.
Dwa dni przed niedzielną imprezą napisał ze szpitala : _Wszystkim, którzy przybędą na koncert dziękuje z całego serca za obecność i za wsparcie - jednak niestety nie będę mógł w nim uczestniczyć, ponieważ muszę zostać co najmniej do poniedziałku w szpitalu. Będę miał jeszcze robione dodatkowe badania, mimo że po dzisiejszej chemii, którą dostałem czuje się lepiej. Niestety ode mnie to nie zależy i muszę się z tym pogodzić. Szpital stał się moim drugim domem i czasem tak bywa. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i pozdrawiam. Do zobaczenia!
Jego bliscy i dalecy sąsiedzi pokazali w niedzielę, że są razem z nim. Przygotowali wspaniałą imprezą i sami doskonale się bawili. Rodzice uczniów lasocickiej szkoły już po raz trzeci wystawili „Czerwonego Kapturka”. Występowali też uczniowie, zespół Marynia ze Święciechowy. Nie zabrakło także kulinarnych atrakcji. Do sali wiejskiej w Lasocicach przybyli także bracia Piotr i Przemysław Pawliccy, aby odpowiedzieć na pytania stawiane przez małych i dorosłych fanów Unii Leszno. To dla nich chcą razem z pozostałymi Bykami sięgnąć po medal Drużynowego Mistrza Polski i to ten najcenniejszy.
(JAC) fot. (JAC)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz