Jan Paweł II zapewniał, że się za skazanych modli. I - co mnie trochę zdziwiło - prosił, by i oni modlili się za niego - mówi ks. Wojciech Prostak, proboszcz z Kaczkowa i kapela więzienia w Rawiczu. Właśnie uczestniczył tam we wprowadzeniu relikwii krwi papieża Polaka i niecodziennym bierzmowaniu więźniów.
- Ktoś może postawić pytanie, dlaczego relikwie krwi Jana Pawła II trafiają właśnie do zakładu karnego - opowiada ks. Prostak. - A ja odpowiadam, że nie ma w tym nic przypadkowego. Jako wikariusz organizowałem pielgrzymki do Rzymu. I zawsze będąc w Watykanie przedstawiałem się, że jestem z Rawicza, że jestem kapelanem w więzieniu. To ułatwiło mi spotkanie z papieżem.
Zawsze jechaliśmy do niego z jakimś darem od skazanych. Raz zabraliśmy wykonany przez więźniów fotel. Jaka była radość, gdy usiadł na nim pośród burmistrzów z regionu Lazio.
Zapewniał, że się za skazanych modli. I _ co mnie trochę zdziwiło _ prosił, by i oni modlili się za niego. Nasza więź w ten sposób się umacniała.
Relacja z wprowadzenia relikwii i bierzmowania dziś w gazecie ABC.
MIW
Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz