We wtorek po południu przy kościele św. Kazimierza na osiedlu Rejtana w Lesznie odsłonięto Pomnik Matki Sybiraczki. Podczas bardzo wzruszającej uroczystości wiele osób wspominało kobiety, które w czasie wywózki na Sybir robiły co mogły, aby uratować przed śmiercią z głodu i wycieńczenia swoje dzieci.
Pomnik wykonany jest z kamienia, na którym Andrzej Opaliński, artysta z Elżbietkowa w gminie Pogorzela wyrzeźbił Matkę Boską z Dzieciątkiem oraz napis: W hołdzie Matkom Sybiraczkom. Kamień stoi na autentycznych kolejowych torach.
Z inicjatywą postawienia obelisku wystąpił Związek Sybiraków w Lesznie.
- Od wieków Rosja wywoziła ludzi na Syberię, ale masowe wywózki rozpoczęły się w latach 30 ubiegłego wieku, potem nasiliły się w czasie drugiej wojny światowej i trwały aż do lat 50. Na Syberię i do Kazachstanu wywieziono kilkaset tysięcy Polaków. Nocą wyganiano ich z domów, zmarłych w czasie transportu wyrzucano na pobocza, a pociągi jechały dalej. Ludzie masowo umierali. W tamtych czasach matki dawały dzieciom ostatnie kruszyny chleba, przez co same często skazywały się na śmierć. Wszystkim matkom, szczególnie tym, które zostały na obcej ziemi, gdzie nie ma ani grobów, ani krzyży składamy dziś hołd - mówiła Janina Tonicka, szefowa Związku Sybiraków w Lesznie.
Wtorkową uroczystość rozpoczęła msza święta, którą odprawił metropolita poznański Stanisław Gądecki. Pomnik odsłosili wspólnie: Janina Tonicka, prezydent Tomasz Malepszy, starosta leszczyński Krzysztof Benedykt Piwoński oraz ksiądz proboszcz parafii św. Kazimierza Grzegorz Robaczyk.
Osobom, które zaangażowały się w powstanie pomnika i wspierają Związek Sybiraków wręczono honorowe odznaki. Otrzymali je: prezydent Malepszy, starosta Piwoński, ks. Robaczyk, Jerzy Jurga - dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych, posłowie Łukasz Borowiak z PO i Jan Dziedziczak z PiS, radne Leszna Bernardyna Kaźmierczak i Barbara Mroczkowska, przewodniczący Rady Miejskiej Tadeusz Pawlaczyk i wiceprzewodniczący Wojciech Rajewski oraz twórcy pomnika Andrzej Opaliński i Stanisław Baksalary, Witt Majchrzak, pracownik kolei, który pomógł zdobyć autentyczne tory kolejowe.
lm, Fot. L. MATUSZEWSKA
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz