Pióro z podpisem Leszka Millera zostało wylicytowane za 220 zł, zwiedzanie leszczyńskiej jednostki wojskowej za 80 zł, a obraz ukraińskiego malarza za 120. Na boisku Szkoły Podstawowej nr 10 w Lesznie odbył się festyn charytatywny na rzecz Paulinki Ciszak. Zebrano na nim ponad 3800 zł.
Pięć lat temu dziewczynka została przygnieciona konarem topoli. Na skutek wypadku doznała poważnego urazu czaszki i mózgu oraz skomplikowanego złamania ręki. W tej chwili wymaga całodobowej opieki i żmudnej rehabilitacji.
Organizatorem imprezy była Inicjatywa Obywatelska "Bo mieszkamy obok siebie". Od godziny 12 na szkolnym boisku można było m.in. posłuchać dobrej muzyki, obejrzeć pokaz waliki capoeira, podziwiać motocykle należące do członków Leszczyńskiego Bractwa Motocyklowego oraz samochody Klub Off Roadowy RAPTOR 4x4.
Obecna na festynie rodzina Paulinki Ciszak nie kryłą wzruszenia.
- Miesiąc temu, kiedy padła propozycja zorganizowania takiego festynu byłem bardzo zaskoczony - mówi Krzysztof Ciszak, ojciec Paulinki. - Nasza córka przechodzi kolejne etapy rehabilitacji, a w tej chwili planujemy zakup specjalnych szyn pozwalających na pionizowanie. To jednak duży wydatek, dlatego każda pomoc się liczy.
Organizatorzy zgromadzili mnóstwo "fantów", które wystawione zostały na licytacji. Nie wszystkie udało się zlicytować, dlatego zostaną one wystawione na portalu aukcyjnym Allegro. (and)/Fot.Andrzej Przewoźny
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz