1 września to rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. To rocznica agresji Niemiec na Polskę. W Lesznie uczczono ją pod Pomnikiem Żołnierzy Garnizonu Leszczyńskiego. I to właśnie o żołnierzach mówił w swoim przemówieniu wiceprezydent Piotr Jóźwiak.
W sobotni poranek w kilku miejscach związanych z wydarzeniami z lat 1939-1945 przedstawiele miasta złożyli kwiaty i zapalili znicze. O godz. 10 odbyły się główne uroczystości rocznicowe pod pomnikiem przy jednostce wojskowej. Uczestniczyli w nich samorządowcy, politycy, delegacje organizacji społecznych i szkół oraz kompania honorowa wojska i Orkiestra Dęta Miasta Leszna. Był apel pamięci i salwa honorowa.
Głos zabrał wiceprezydent Leszna Piotr Jóźwiak. Podkreślał przede wszystkim rolę żołnierzy w drugiej wojnie światowej. Mówił m.in.:
- 1 września 1939 roku, łamiąc wszelkie zobowiązania sojusznicze, umowy i traktaty międzynarodowe, a także wbrew prawu międzynarodowemu, wojska niemieckie wproczyły na terytorium II Rzeczypospolitej. Polacy podjęli tę nierówną walkę licząc złudnie na pomoc Wielkiej Brytanii i Francji. Gdyby nadeszła ona w odpowiednim momencie, być może udałoby się bronić dłużej. Ale pomocy nie było. Zamiast tego, zamiast wolności, na polską ziemię wkroczył kolejny agresor - Armia Czerwona. To przesądziło o losach wojny. Kampania wrześniowa okazała się przegrana. Ale nikt nie może powiedzieć, że polski żołnierz nie bronił się z honorem, że Polska nie dotrzymała swoich zobowiązań sojuszniczych.
Wiceprezydent mówił też o Lesznie roku 1939.
- Leszno w okresie miedzywojennym to było zwykłe, normalnie, spokojne polskie miasto. Miasto, w którym mieszkali obywatele różnych narodowości. W roku 1939 byli to zwłaszcza Polacy i Żydzi, podobnie jak w całej Polsce. Do Leszna wojna dotarła już 1 września, kiedy na miasto spadły niemieckie pociski. Od jednego z nich na ulicy Łaziebnej zginęło czterech mieszkańców.
Już 2 września żołnierze Garnizonu Leszczyńskiejgo udali się w kierunku Wschowy i ostrzelali granicę w odpowiedzi na ostrzelanie Leszna i Rawicza. To wywołało popłoch wśród ludności. Niestety, 4 września na teryrorium Leszna wkroczyły wojska niemieckie. Wojska polskie udały się w kierunku Warszawy. Nastała długa, ciemna i niosąca śmiertelne żniwo, trwająca 6 lat noc niemieckiej okupacji.
Piotr Jóźwiak przypomniał, że na frontach drugiej wojny światowej walczyło ponad 8 tysięcy żołnierzy z Leszna.
- Pięciuset z nich oddało to, co mieli najcenniejszego, czyli życie. Można śmialo powiedzieć, że żołnierze leszczyńscy dochowali przysięgi wierności. Dzięki temu, że mamy żołnierzy i mieliśmy ich wtedy, możemy śmiało powiedzieć, że Leszno znowu jest wolnym, spokojnym, zwykłym miastem polskim, przez nas tak ukochanym. Dlaczego? Bo jest wolne, jest spokojne. Bo żołnierze w odpowiednim momencie dochowali przysięgi wierności. Cześć i chwała wszystkim żołnierzom, którzy walczyli na frontach drugiej wojny światowej przeciwko niemieckiemu i sowieckiemu okupantowi.
Po przemówieniu delegacje złożyły kwiaty pod Pomnikiem Żołnierzy Garnizonu Leszczyńskiego.
lm, Fot. L. Matuszewska
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz