Zamknij

Dyrektor Telewizji Leszno zapewnia: to nie był donos na prezydenta!

17:16, 05.11.2019 | lm, Fot. L. Matuszewska
REKLAMA
Skomentuj

Czy Łukasz Borowiak naruszył dyscyplinę finansów publicznych? Sprawdza to Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych. Pismo o możliwości popełnienia takiego czynu otrzymał od Waldemara Włodarczaka, dyrektora Telewizji Leszno. 

Sprawa dotyczy emisji obligacji komunalnych, jakie samorząd Leszna wypuścił w grudniu ubiegłego roku. Dyrektor Telewizji Leszno miał wątpliwości, czy podczas procedury uruchamiana papierów wartościowych zachowano wszystkie, wymagane prawem terminy, czy obligacje nie zostały wyemitowane wcześniej niż pozwalają na to przepisy. Umowa miasta z bankiem o emisji obligacji podpisana została 18 grudnia, a dopiero 20 grudnia do urzędu wpłynęła pozytywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej. Pieniądze z obligacji wpłynęły na konto samorządu 28 grudnia.

Pismo dotyczące obligacji dyrektor Waldemar Włodarczak wysłał do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. To bardzo ważny urząd. Jak tłumaczy prawnik, wiceprezydent Piotr Jóźwiak rzecznika można porównać do prokuratora, który zajmuje się sprawami finansów publicznych. Po otrzymaniu pisma od Telewizji Leszno rzecznik uruchomiła odpowiednią procedurę. Poprosiła o wyjaśnienia Urząd Miasta i o stanowisko Komisji Rewizyjnej. Posiedzenie komisji odbyło się w poniedziałek. Jej przewodniczący Mariusz Nowacki zaprosił na obrady dyrektora Włodarczaka.

Miasto zamówiło specjalną ekspertyzę w tej sprawie, którą przygotował mecenas Sebastian Samol.

- Procedura emisji obligacji komunalnych przez miasto Leszno została przeprowadzona prawidłowo - ocenił prawnik. Według mecenasa, w umowie z bankiem był zapis o opinii RIO, mimo że w tym przypadku nie jest ona dla samorządu wiążąca. Wszyscy radni z Komisji Rewizyjnej byli tego samego zdania - prezydent nie naruszył dyscypliny finansów publicznych. Oba stanowiska - mecenasa i radnych - zostaną teraz przesłane do rzecznika.

- To jest bardzo smutne - mówił obecny na komisji prezydent Łukasz Borowiak. Jego zdaniem, pismo Telewizji Leszno do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych było inspirowane nieprawdziwymi informacjami, jakie pojawiły się w internecie, a które zmierzają do odwołania go ze stanowiska.

- To było zapytanie do rzecznika, to nie był donos na prezydenta Leszna - tłumaczył Waldemar Włodarczak. - Skierowaliśmy zapytanie, czy emisja obligacji była zgodna z prawem, bo jako media mamy do tego prawo. Nie wiem, czemu rzecznik potraktował to jak donos.

(lm, Fot. L. Matuszewska)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (11)

MarianMarian

1 0

Ronnie mozna te akcje rozumiec 20:12, 05.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Hau hauHau hau

13 4

Przecież komisja rewizyjna RM składa się wyłącznie z piesków Borowiaka, nie zasiada w niej ani jeden przedstawiciel opozycji. Równie dobrze mogli stwierdzić, że 2+2 to 10. Ich zdanie można sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi. Wartość merytoryczna tej zbierany jest żadna, podobnie jak niusów z leszno24. Propagandziści za 5 groszy!!!! 21:11, 05.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej DupaAndrzej Dupa

11 2

Do redaktor Matuszewskiej. Pisze pani kompletne bzdury i wypowiada się na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. Pisze pani, że ,,W umowie z bankiem był zapis o opinii RIO, mimo że w tym przypadku nie jest ona dla samorządu wiążąca''. Otóż jest to nieprawda. Opinia RIO jest dla radnych jak najbardziej wiążąca. Proszę wrócić do pisania na kościelne tematy, bo w tym - przyznaję - jest pani bardzo mocna. Bez pozdrowień. 13:25, 06.11.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

jaja

2 0

Nareszcie. P.S. Co my zrobimy, jak redaktor naczelny pójdzie na emeryturę? 14:22, 06.11.2019


JA JA

8 1

ABC jest tak obiektywne jak p. Pawłowicz. Już przestańcie udawać, że nie ma problemów w tym mieście, bo niedługo nawet przejście na kolanach drogi św. Jakba nam nie pomoże :P 15:00, 06.11.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Też jaTeż ja

5 0

Kiedy Pani Matuszewska informuje, że wizyta kopii jakiegoś obrazka jest bardzo ważna dla miasta, to można się tylko uśmiechnąć pod nosem i pomyśleć: cóż, religijną fanatyczka, ale to jej prywatna sprawa. Natomiast jeśli wprowadza się czytelników w błąd lub też ukrywa niewygodne dla władzy tematy, to jest to groźne. Szczególnie w sytuacji, gdy jej firma jest największym beneficjentem tzw promocji miasta w mediach. Słowo: patologia, jest tu chyba najbardziej właściwe. 15:46, 06.11.2019


kakkak

3 0

a może by tak Państwo się zajęli nowym oznakowaniem na wiadukcie? ograniczenie w połowie do 40 i zakaz wyprzedzania? Kto wpadł na tak de...y pomysł? Lepiej ustawić tam jazdę na suwak.. brawo za myślenie... 15:21, 06.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KapłanKapłan

6 0

Pani Matuszewska, dezinformacja to też grzech. Proszę o tym pamiętać przy najbliższej spowiedzi. 16:22, 06.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

taka sytuacjataka sytuacja

4 1

Każdy obywatel ma prawo wysyłać zapytanie do wielu instytucji a dziennikarze są do tego wręcz powołani, jest to ich obowiązkiem, w imieniu obywateli, na straży publicznych pieniędzy. Bardzo smutne to jest nazywanie tego donosem. Charakterystyczne, że im mniejsze miasto, tym mniejsze przyzwolenie władzy do krytyki. W Lesznie nie ma żadnego przyzwolenia do krytyki. Reasumując: jak najwięcej zadawania pytań, jak najwięcej pytań niewygodnych, jak najwięcej kontroli lokalnej władzy.

11:47, 07.11.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

LOOKLOOK

0 0

Ale to przecież sam dyrektor TV użył słowa "donos". Widocznie sam tak to odebrał. 22:58, 07.11.2019


LOOKLOOK

2 1

Ale to przecież sam dyrektor TV użył słowa "donos". Widocznie sam tak to odebrał. 23:02, 07.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© leszno24.pl | Prawa zastrzeżone