Podobnie jak w bajce "O dwunastu miesiącach", kiedy sierotka zbierała poziomki w grudniu, tak panie Kazimiera i Elżbieta ze Święciechowy nazbierały jagód w listopadzie. I to nie w bajce, a w przybyszewskim lesie.
Kiedy mąż pani Kazimiery opowiedział jej o jagodach w lesie, nie uwierzyła. Nie uwierzyła też jej koleżanka Elżbieta. Przekonały się, że to prawda, kiedy głosiciel tej nieprawdopodobnej wieści zabrał je do lasu. Sam oddalił się w poszukiwaniu grzybów, a panie zostawił przy jagodowych krzaczkach.
- Nazbierałyśmy po litrze każda - mówi z zadowoleniem, ale nadal zdumiona tą sytuacją Kazimiera Janowicz ze Święciechowy. - A pomiędzy jagodowymi krzaczkami znalazłyśmy też sporo grzybów.



Ale sensacja09:52, 05.11.2023
Przyjedź donie na ogródek, to sobie truskawek nazbierasz.
duszek10:08, 05.11.2023
U mnie zakwitł pigwowiec i co Wy na to ?
tak bywa ! Natura sobie radzi !
Bobi12:11, 05.11.2023
Cieszę się, że mieszkam w Lesznie, tu tyle się dzieje...
Bea23:12, 05.11.2023
Osobiście nazbierałam litr tydzień temu. (Okolice Dąbcza).Piękne, duże jagody.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz