- Absolutnie nie topimy Marzanny, bo chcemy ocalić zimę - stwierdził Krzysztof Zygmunt, prezes Klubu Morsów Yeti. Podobnego zdania było prawie 200 osób, które w sobotę, 21 marca zjawiły się na plaży w Osiecznej.
Pogoda dla morsów nie była wymarzona. Było około 10 stopni, a woda też była trochę za ciepła, ale wszyscy przyjęli to z uśmiechem, bo najważniejsza była dobra zabawa.
- Pierwsze Ratowanie Marzanny było w 2011 roku, z małą przerwą. Dzisiaj wracamy z imprezą i na pewno będziemy ją kontynuować. Zachęcamy innych do morsowania - dodał Krzysztof Zygmunt.
- Jest duże zainteresowanie morsowaniem, a nam zależy, by członków klubu było jak najwięcej - dodaje prezes Yeti.
Atrakcji było mnóstwo, od samolotu przelatującego nad plażą, z którego wyrzucono cukierki, przez piana party, po poczęstunek.
Z pewnością wydarzenie było świętem radości i eksplozją pozytywnej energii. Brawa dla organizatorów.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12149"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtube.com/shorts/8OjK-XL5jKg"}
::reaction{"type":"full","item":"84614"}
::news{"type":"see-also","item":"84605"}
::news{"type":"see-also","item":"82168"}
::news{"type":"see-also","item":"84599"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz