Żużlowcy Fogo Unii Leszno nie mieli wiele do powiedzenia w niedzielnej potyczce z liderem Enea Ekstraligi. Grupa Azoty Unia Tranów rozjechała "Byki" na ich torze 52:38 i potwierdziła mistrzowskie aspiracje.
10 tysięcy widzów opuszczało leszczyński stadion ze spuszconymi głowami. Fani potrafili jednak docenić klasę rywala i brawami gratulowali "Jaskółkom" zwycięstwa. Goście radzili sobie na Smoczyku wyśmienicie. Wygrywali większość startów, a właśnie ten element miał kluczowe znaczenie. Wygrali pierwszy bieg i cały czas powiększali przewagę.
- Tarnowianie byli dla nas dzisiaj za silni - przynał Paweł Jąder, menedżer Fogo Unii.
W leszczyńskim zespole zawiedli liderzy (tylko po jednym zwycięstwie Pedersena i Bjerre), druga linia oraz Przemek Pawlicki. Honor próbowali ratować tylko juniorzy, którzy zdobyli solidarnie po 7 punktów.
Nie obyło się bez nerwowych ruchów. W VII biegu przeszkadzali sobie na torze Pedersen i młodszy z braci Pawlickich. Po biegu mieli sobie wiele do powiedzenia, zwłaszcza junior "Byków".
- Nicki nie zachował się na torze jak kolega - przyznał Piotr Pawlicki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz