Trzydzieści dwie załogi zgłosiły się do 24. Balonowego Pucharu Leszna. Niestety, pogoda nie jest ich sprzymierzeńcem. Wczoraj udało się rozegrać tylko jedną konkurencję. Problemy były też z nocnym pokazem.
Po południu wiało, a wieczorem padało. Piloci wzbili się w powietrze, ale z dwóch przeprowadzonych konkurencji zaliczono tylko jedną. Prowadzi Litwin Arnas Sostakas. Nie udało się także przeprowadzić nocnego pokazu przy hotelu Akwawit. Postawiono, i to tylko na krótko, dwa balony.
Dzisiaj rano zawodnicy nie startowali. Po południu wyjadą do Dolska, gdzie być może uda się przeprowadzić kolejne konkurencje.
- Aby zawody były ważne muszą się odbyć co najmniej dwa loty, podczas których odbędą sie trzy konkurencje - powiedziała nam Ewa Prawicka-Linke.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz