Po bardzo dobrym spotkaniu leszczyńscy futsalowcy ulegli 2:4 drużynie AZS UZ MOSiR Zielona Góra. Lider II ligi lubusko-wielkopolskiej musiał się jednak solidnie namęczyć.
Niedzielnemu meczowi towarzyszyła niecodzienna atmosfera. Odbywał się on bowiem w dniu rocznicy uzyskania przez Leszno niepodległości. Nie zabrakło więc akcentów związanych z tą ważną dla miasta datą. Na trybunach zasiadło około pół tysiąca kibiców, którzy z pewnością się nie zawiedli.
Gospodarze nie przestraszyli się lidera i podjęli skuteczną walkę. Całą pierwszą połowę odpierali ataki zielonogórzan, którzy bili głową w przysłowiowy mur. W 16. minucię pękli, kiedy to gola dla rywali zdobył Piotr Andrzejczak. Po chwili wyrównał jednak Jakub Molicki i do przerwy był 1:1
Leszczynianie nie mieli zamiaru na tym poprzestać i także w drugiej połowie postawili się zielongórzanom. Przeciwnicy znów przycisnęli i od pierwszej minuty mocno zaatakowali. Gospodarzom dopisywało jednak szczęście. Co więcej, po jednej z nielicznych akcji, podwyższyli na 2:1. Gola w 27. minucie zdobył Patryk Przymus. Na 3:1 podwyższyć mógł Tomaszewicz, ale piłka minęła słupek. Niestety, w 29. minucie, w zamieszaniu podbramkowym wyrównali goście. Na listę strzelców znów wpisał się Andrzejczak. Ten sam zawodnik po raz trzeci trafił do siatki w 31. minucie. Po stracie trzeciego gola do ataku rzucili się podopieczni Tomsza Krysiaka i Krzysztofa Kaczmarzyka. Świetnej okazji nie wykorzystali najpierw Damian Drewnowski, a następnie Tomaszewicz. Gospodarze rzucili wszystkie siły, ale zostali skarceni w ostatniej minucie końcem, kiedy to wynik meczu na 4:2 ustalili zielonogórzanie.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz