Koszykarze Jamaleksu Polonii 1912 Leszno nie mieli większych problemów z pokonaniem Pogoni Prudnik. W czwartej kolejce pierwszoligowych rozgrywek wygrali u siebie aż 103:64. To trzecia wygrana podopiecznych Łukasza Grudniewskiego w tym sezonie.
Poloniści rozegrali bardzo dobre zawody. Byli niezwykle skuteczni. Dość wspomnieć, że trafili aż 15 "trójek" przy 31 próbach. Mieli zatem prawie 50-procentową skuteczność w tym elemencie.
Już po pierwszej kwarcie wygrywali 35:15, a do przerwy było 55:31. Nic dziwnego, że kibice zgromadzeni w Trapezie czekali aż pęknie "setka". Stało się tak za sprawą Stanferda Sanny. Ten zawodnik miał podwójne powody do zadowolenia, bo w środowym spotkaniu przekroczył też granicę 1000 punktów w barwach Polonii. Otrzymał za to okolicznościową paterę.
- Cieszę się, że taki okrągły jubileusz przypadł na bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu i pewne zwycięstwo - wyznał Stanferd Sanny.
- Dobrze weszliśmy w mecz i wykorzystaliśmy osłabienie rywali, bo oni przyjechali do Leszna bez Grześka Mordzaka i Tomka Prostaka. My też jednak gramy bez Tomka Ochońki. Urazu w trakcie meczu doznał natomiast Karol Kutta i więcej nie pojawił się na parkiecie. Dobrze zagraliśmy w ataku, ale też w obronie. Cieszę się, że taki występ zanotowaliśmy zaraz po porażce we Wrocławiu. Wyciągnęliśmy wnioski i wyglądało to naprawdę dobrze - ocenił występ swoch podopiecznych Łukasz Grudniewski.
Najwięcej punktów dla Polonii uzyskali: Chanas 21, Trubacz i Kaczmarzyk po 17 i S. Sanny 13.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz