Koszykarkom Lou Tęczy Leszno starczyło sił tylko na pierwszą kwartę wyjazdowego meczu w Łańcucie. W trzech kolejnych dominowała już drużyna gospodarzy, która wygrała ostatecznie 88:41.
W minioną niedzielę leszczynianki gościły w dalekim Łańcucie, gdzie zmierzyły się z tamtejszymi Panterami. Pojechały tam tylko w ósemkę. Mimo tego nieźle rozpoczęły spotkanie, bo prowadziły 5:0 po trafieniach Walentowskiej i Gołębiewskiej. Ta druga zawodniczka wykorzystała dwa rzuty wolne i w 4. minucie było już 10:3 dla zespołu gości. Rywalki się zbliżyły, ale tylko na moment. W 7. minucie za sprawą Walentowskiej było 18:8 dla "Tęczowych". W końcówce kwarty Pantery zmniejszyły straty do 3 "oczek", ale po 10. minutach było 23:18 dla leszczynianek. Pachniało więc niespodzianką.
Druga ćwiartka rozpoczęła się jednak fatalnie dla drużyny gości, która stanęła na 23 "oczkach", a rywalki rzuciły aż 16 punktów i w 13. minucie było już 34:23. Dopiero wtedy pierwsze punkty w tej części uzyskały leszczynianki, a konkretnie Walnetowska. Później, z każdą kolejną minutą rosła przewaga rywalek i po wygranej kwarcie 23:4 było już 41:27 dla ekipy z Łańcuta.
Po przerwie niewiele się zmieniło. Dominowały przeciwniczki, które wygrały ostatecznie bardzo wysoko 88:41.
Punkty dla Lou Teczy zdobyły: Martyna Kuriata i Klaudia Gołębiewska po 7, Maja Pietrzak 6, Iga Walentowska 9, Wiktoria Raczyńska 6, Aleksandra Brambor 4, Malwina Maćkowiak 0, Konstancja Karaś 2.
[REAKCJA]82733[/REAKCJA]
[ZT]82727[/ZT]
[ZT]82714[/ZT]
[ZT]82711[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz