Zamknij

Kogo szukali strażacy i jak to się skończyło?

10:02, 20.01.2020 | J.W. Fot. Justyna Rutecka-Siadek
REKLAMA
Skomentuj

Pół godziny temu strażacy zostali wezwani do interwencji w rejonie ul. Święciechowskiej. Co się stało?

Raczej nic się nie stało. Strażacy przez dobrych kilkanaście minut krążyli po ulicach bezskutecznie szukając śladów kolizji lub wypadku, bo o zdarzeniu drogowym z udziałem mercedesa zostali powiadomienia poprzez tzw. formatkę przekazaną z Centrum Powiadamiana Ratunkowego. Prawdopodobnie w aucie, być może na skutek wstrząsu spowodowanego wjechaniem w dziurę, aktywował się bez wiedzy kierowcy system automatycznego alarmu, który dociera do CPR i stąd całe zamieszanie.

Po kilkunastu minutach strażacy zostali zawróceni do bazy.

(J.W. Fot. Justyna Rutecka-Siadek)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

acziaczi

2 0

To na ul. Święciechowskiej są jakieś dziury? chym... No popacz popacz... 11:13, 20.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© leszno24.pl | Prawa zastrzeżone