Leszczyński żeglarz Mirosław Lewiński w rejsie dookoła świata dobił do brzegów Galapagos.
Napisał do nas z tego archipelagu na Oceanie Spokojnym:
- Czas na Galapagos płynie szybko, jest co oglądać [...] Coraz mocniej Czuję Zew Oceanu, który powoduje spadek zainteresowania iguanami, fokami, żółwiami i innymi stworami. Przede mną 3000 mil samotnej żeglugi na Markizy, ciekawe jak potraktuje mnie Neptun, czego się jeszcze dowiem o tzw. życiu [...] Czy można poznać w ciągu tygodnia Galapogos? To raczej niemożliwe, można by zostać dłużej, mam bowiem zezwolenie na 20 dni, ale aby pływać Ulyssesem po archipelagu musiałbym wykupić specjalne zezwolenie czyli następne 300USD [...]
Po tygodniu znamy coraz więcej tubylców, zaprzyjaźniamy się z kapitanem portu Grunerem i naszym agentem Carlosem. Przemili ludzie, wszyscy mieszkańcy wyspy są zrelaksowani i sympatyczni. To, z czego Wyspy są znane, czyli żywa przyroda, jest piękne, ale można było oczekiwać więcej, a może to National Geografic nas zepsuł?
San Blas (w Panamie - dop. red.) pozostaje dla mnie nadal najpiękniejszym z miejsc, które widziałem. Nie mniej warto było tu przypłynąć. Mirosław Lewiński płynie dookoła świata, by uczcić postać Władysława Wagnera, pierwszego Polaka, który okrążył glob żaglówką.
MIW
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz