Upalne lato sprawiło, że szukamy ochłody w wodzie. Pomimo tragedii, jaka rozegrała się w ubiegłym roku nad zbiornikiem w byłej żwirowni w Zaborowie kiedy to utonął nastolatek, ludzie nadal chętnie odwiedzają to miejsce.
O zaborowskim zbiorniku wodnym i zagrożeniu dla amatorów kąpieli pisaliśmy na łamach ABC w ubiegłym roku. Kilkanaście dni po naszej publikacji utonął w nim młody człowiek. Nie odstraszyło to amatorów kąpieli na żwirowisku. W tym roku z uawgi na upalne lato przychodzi tutaj spora ilość mieszkańców nie tylko Zaborowa, ale również z innych części Leszna.
W minioną sobotę i niedzielę zbiornik przeżywał prawdziwe oblężenie. Trudno było w tych dniach znaleźć miejsce na dzikich plażach. Brak koszy sprawia, że opakowania po napojach zalegają w trawie i krzakach. A plażowicze nadal wypływają na głęboką wodę, nie bacząc na niebezpieczenstwo z tym związane. Najgorzej, że w wodzie pluskają się dzieci. Trzeba coś z tym zrobić. Może dogadać się z właścicielm żwirowni i zrobić tutaj miejskie kąpielisko ze strzeżoną plażą?
eb, fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz