- W Wilkowicach zawsze jest rewelacyjnie - podkreślali uczestnicy tradycyjnej pogoni za lisem, która w sobotę rozegrana została na łące pod lasem nieopodal wsi. Drugim akordem dnia było Pożegnanie Lata na wilkowickim boisku.
Uczestnicy obu połączonych ze sobą imprez bawili się doskonale. Mogłoby jednak być ich zdecydowanie więcej. Przyczyn, dla których rodzice pozbawili swoje dzieci uczestnictwa we wspaniałej imprezie dopatrywać się należy w rozłamie wśród mieszkańców, jaki spowodowały zawirowania wobec samorządu gminy Lipno.
- Co dwóch potrafiło w krótkim czasie zburzyć, dziecięciu szybko nie odbuduje - ocenił sytuację jeden z bardziej doświadczonych mieszkańców Wilkowic.
- Dopóki mi zdrowia starczy i wyrozumiałości u żony będę organizował Hubertusa w Wilkowicach - stanowczo podkreślił Marek Kozłowski. - Chciałbym, aby nikt w gminie nie patrzył na imprezy organizowane dla społeczeństwa w kategoriach politycznych. To, że ludzie mają różne poglądy na poszczególne sprawy, nie powinno przeszkadzać im we wspólnej zabawie.
(JAC), fot. (JAC).
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz