Trzy i pół godziny trwało wczoraj zebranie wiejskie w Bukówcu Górnym. Prezentacje i późniejsza dyskusja dotyczyła planów budowy farmy wiatrowej z 15 turbinami.
Hiszpański koncern Gestamp Wind przygotowuje się do tej inwestycji już od 2009 roku. Podpisał już 230 umów z mieszkańcami Bukówca w sprawie późniejszej dzierżawy gruntów. W tym roku dużą siłę zyskało także lobby wykreowane przez Damiana Małeckiego i Zbysława Drożdżyńskiego, którzy są przeciwnikami stawiania elektrowni wiatrowych w bliskiej odległości od wsi, uzasadniając to konsekwencjami zdrowotnymi i ekonomicznymi dla mieszkańców Bukówca.
Na zakończenie zebrania 158 uczestników zebrania wiejskiego głosowało nad przyjęciem uchwały przedstawionej przez Damiana Małeckiego. Przeciwnych było 8 osób, wstrzymało się 36 osób, a pozostali, byli za jego przyjęciem. Uchwała skierowana jest do wójta gminy Włoszakowice. W jej treści mieszkańcy Bukówca zażądali wstrzymania postępowań administracyjnych umożliwiających budowę elektrowni wiatrowych, do czasu przyjęcia przez parlament przepisów regulujących ich bezpieczne lokalizacje. Sceptycy wobec elektrowni wiatrowych mają nadzieję, że posłowie uchwalą, że minimalna odległość wiatraków od zabudowań nie może być mniejsza niż 2 kilometry. W takim przypadku może okazać się, że wybudowanie farmy w okolicach Bukówca stanie się niemożliwe.
Dla gminy powstanie wiatraków oznacza każdego roku milion złotych więcej na inwestycje, bo tyle ma wynosić corocznie podatek od 15 wiatraków.
Więcej szczegółów dotyczących przebiegu zebrania we wtorkowym wydaniu „ABC”.
(JAC) fot. (JAC)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz