Mieszkańcy Wilkowic ugościli w swoim stawie 24-osobową grupę morsów. Na wigilijnym obrusie na wodzie spoczął 3,5 kilogramowy karp. Morsy po krótkiej zabawie wypuściły go na wolność.
- Frajerzy! Jak ja bym złapał sobie robala na obiad, to bym go na pewno nie uwolnił. Dziękuję wam! Jesteście fajni! - powiedział karp, machnął mocno ogonem i zniknął w głębinie. Dołączył do innych ryb, które od kilku tygodni mieszkają w tym akwenie. W wigilijne południe morsy uwolniły jeszcze dwa liny.
Była to pierwsza, ale nie ostatnia impreza organizowana na wilkowickim stawie, gdyż sprawdził się on jako rewelacyjne morsowisko.
(JAC) fo. (JAC)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz