W sobotę drzewa łamały się jak zapałki, a dziś w leszczyńskim parku trwa wielkie sprzątanie i szacowanie strat.
- Szczęście w nieszczęściu - tak opisuje Joanna Nowacka, dyrektor Miejskiego Zakładu Zieleni, to co wydarzyło się w tym miejscu.
Upadające kolosy uszkodziły ogrodzenie przy stawie dla kaczek, niedawno wybudowane drewniane opłotowanie wybiegu dla bydła szkockiego, płotki przy królikach, a także tablice informacyjne, ogrodzenie przy kucach i świnkach wietnamskich. Żadne budynki nie zostały zniszczone poza szczytem obiektu na wybiegu u danieli.
- Zwierzęta nie ucierpiały. Bydło szkockie na przykład znalazło sobie bezpieczne miejsce, gdzie nie było drzew - dodaje dyrektor.
Trwa szacowanie strat. Do uprzątnięcia parku wysłani zostali niemal wszyscy pracownicy zakładu zieleni.
(luk), fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz