Podczas niedzielnego maratonu żużlowego na stadionie im. Alfreda Smoczyka zabrakło oklasków kibiców. Powód był tylko jeden...
Ręce mieli zajęte... trzymaniem parasoli.
Pogoda w niedzielę była zmienna.
Podczas rozgrywanego w południe finalu Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski parasol służył jako osłona przed prażącym słońcem.
Natomiast wieczorem, w czasie finału Mistrzostw Polski Par Klubowych, spełniał swoją właściwą funcję, chroniąc przed deszczem.
Klaskali tylko kibice, dla których padający deszcz nie był żadną przeszkodą w dopingowaniu swoich faworytów.
ed, fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz