W sobotę mieszkańcy Pawłowic w gminie Krzemieniewo obchodzili tradycyjne dożynki.
Uroczystości rozpoczęły się od przejazdu pięknie tego dnia udekorowanych ciągników, maszyn rolniczych i kombajnu przez całą miejscowość. Przejazd barwnego korowodu pilotował, jakżeby inaczej, samochód strażacki „Kaziu”, który jest chlubą i dumą miejscowych strażaków. Mimo uciążliwego upału, licznie zgromadzeni mieszkańcy serdecznie pozdrawiali przejeżdżających rolników.
Następnym ważnym elementem uroczystości dożynkowych była Msza Święta, w trakcie której podziękowano za udane żniwa, a ks. Roszak poświęcił wieńce dożynkowe i bochen chleba, które przygotowali na tę okazję mieszkańcy Pawłowic, Kociug i Robczyska, a które wedle zwyczaju symbolizują trud żniwiarzy.
Imprezę zaszczycili swoją obecnością włodarze powiatu i gminy. Byli zatem starosta leszczyński Jarosław Wawrzyniak z małżonką, wójt gminy Andrzej Pietrula, przewodniczący Rady Gminy Piotr Sikorski, dyrektor pawłowickiej szkoły Mirosława Graf, a także miejscowi radni i zaproszeni goście.
Po mszy nadszedł czas wspólnej zabawy, która odbyła się przy sali wiejskiej. Tym razem program artystyczny zapewniła bardzo utalentowana pawłowicka młodzież. Nie zabrakło tradycyjnych tańców i śpiewów, a także gry na akordeonie w wykonaniu Jana Ratajczaka. Każdy z uczestników był częstowany kawałkiem chleba, upieczonego z tegorocznego ziarna.
Dodajmy tylko, iż w rolę dożynkowych starostów wcieli się tym razem Beata Sobczak i Jerzy Kozak.
Organizatorami uroczystości byli Rada Sołecka i Koło Gospodyń Wiejskich.
- Dożynki w takim stylu przeprowadziliśmy już po raz ósmy. Specjalnie organizujemy je w sposób odwołujący się do naszych tradycji, aby nasza młodzież wiedziała jak to kiedyś wyglądało. Po raz drugi odbyły się one w sobotę, co sprawiło, iż frekwencja była znacznie wyższa. Będziemy się starali, aby w programie artystycznym brała udział przede wszystkim nasza młodzież, a mniej zespołów z zewnątrz. Z przebiegu tegorocznych dożynek jestem naprawdę bardzo zadowolony – mówi sołtys Pawłowic, Stanisław Żabicki.
Po raz kolejny spore słowa uznania należą się również grupie Przyjaciół Pawłowickich Rowerówek, której członkowie bardzo aktywnie wsparli organizację tegorocznej imprezy.
- Planowaliśmy również wspólny przejazd naszych rowerzystów w dożynkowym korowodzie, ale upalna pogoda sprawiła, iż tym razem odstąpiliśmy od tego pomysłu – powiedział Marek Nowak, lider pawłowickich miłośników rowerówek.
Wieczorem bawiono się wyśmienicie przy muzyce serwowanej przez K&M Music
Sobotnie uroczystości potwierdziły, iż tradycje dożynkowe są w Pawłowicach bardzo silne, a mieszkańcy potrafią zadbać o to, aby nie zaginęły.
Tekst i fot. Damian Marciniak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz