W Miejskim Ośrodku Kultury w Lesznie odbyła się przedwyborcza debata, zorganizowana przez redakcję ABC i leszno24.pl. Kandydaci na senatora zmierzyli się z dziesiątkami pytań, z czego większość zadali obecni na sali mieszkańcy. Świadczy to o tym, że społeczeństwo traktuje wybory bardzo poważnie. Teraz przyszedł czas na ostateczną decyzję - kogo poprzemy 25 października?
Filmowe nagranie debaty tutaj.
Debatę rozpoczął redaktor naczelny ABC Antoni Neczyński, a poprowadziła ją jego zastępczyni Lidia Matuszewska. W MOKu stawiło się pięcioro kandydatów: Adam Kośmider (Prawo i Sprawiedliwość), Julia Krakowiak (Polskie Stronnictwo Ludowe), Sławomir Mocek (KWW PL 18 Sławomira Mocka), Marian Poślednik (Platforma Obywatelska) i Grzegorz Rusiecki (KWW Grzegorza Rusieckiego). Zabrakło jedynie reprezentanta Narodowego Odrodzenia Polski Mariusza Trawki, którego zatrzymały obowiązki zawodowe.
Debata składała się z kilku części. W pierwszej z nich kandydaci mieli okazję do przedstawienia siebie i swoich dotychczasowych osiągnięć. Potem przyszedł czas na pytania.
Najpierw kandydaci opowiedzieli o pomysłach na uzdrowienie sytuacji w leszczyńskim szpitalu. Zgodnie wyrazili niechęć wobec prywatyzacji placówki lub przekazaniu jej miastu.
Mówienie wspólnym językiem nie trwało jednak długo. Kandydatów poróżnił kolejny temat, dotyczący ewentualnego przyjęcia do Leszna uchodźców.
Sławomir Mocek stwierdził, że można przyjąć, ale niewielu i tylko tych, którzy rzeczywiście uciekają w trosce o zdrowie i życie swoje i bliskich. Wskazał, że nie należy przy tym zapominać o innych potrzebujących, na przykład Polakach, którzy od lat mimowolnie przebywają na wschodnich kresach. Marian Poślednik zwrócił uwagę na to, że wielu Polaków emigrowało w przeszłości. Inne narody ich przyjmowały i dzisiaj należy o tym pamiętać i okazać solidarność. Grzegorz Rusiecki również zgadza się na pomoc uchodźcom, ale tylko i wyłącznie na warunkach podyktowanych przez gospodarzy, a więc Polaków. W opozycji stanął Adam Kośmider. Jego zdaniem ewentualne wolne lokale lepiej przeznaczyć na mieszkania socjalne dla potrzebujących wsparcia mieszkańców naszego regionu, aniżeli oddawać je w ręce przedstawicieli innych kultur. Podkreślił też, że dzisiaj wielu chce pomagać uchodźcom, a przez lata nikt nie wyciągnął pomocnej dłoni w kierunku kresowiaków. Julia Krakowiak powołała się na członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Jej zdaniem Polacy chętnie mówią o przywilejach, ale często zapominają o obowiązkach. Uważa, że jeżeli Leszno ma możliwość przyjęcia rodzin z Syrii, to tak powinno uczynić.
W następnym punkcie debaty kandydaci odpowiadali na pytania indywidualne.
Marian Poślednik został poproszony o wskazanie sprawy ważnej dla Leszna, którą jako senator zajmował się w ostatnim czasie. Opowiedział o pomocy w uzyskaniu licencji na prowadzenie zajęć z logistyki w PWSZ w Lesznie.
Grzegorz Rusiecki miał odpowiedzieć, jakie zapisy w polskim prawie zmieniłby w pierwszej kolejności. Wskazał na nierównowagę (na niekorzyść obywatela) w sprawach związanych z reprezentowaniem obywatela przed sądem administracyjnym. Zaznaczył też, że konieczność wprowadzania zmian w prawie w wielu przypadkach dotyczy nie tyle całych ustaw, co drobnych zapisów skutecznie utrudniających życie Polakom.
Adama Kośmidra zapytano o to, dlaczego po zaledwie 11 miesiącach pełnienia funkcji radnego chce zamienić lokalny samorząd na senat. Odpowiedział, że długo się nad tym zastanawiał, ale w końcu doszedł do wniosku, że skoro powiedział "A", to teraz czas powiedzieć "B". Twierdzi, że spośród kandydatów na senatora ma najwięcej do zaoferowania Polakom. Zaznaczył przy tym, że w pierwszej kolejności zatroszczy się o mieszkańców regionu leszczyńskiego.
Julii Krakowiak zadano pytanie dotyczące ewentualnych działań na rzecz wielkopolskich rodzin. Podkreśliła, że program przygotowany przez PSL jest bardzo dobry i korzystny dla Polaków. Ona sama zamierza skupić się przede wszystkim na wsparciu rodzin niepełnych, m.in. poprzez znaczne przyspieszenie prowadzenia istotnych dla nich spraw sądowych.
Sławomir Mocek odpowiedział, czy jest gotowy wstąpić w szeregi partii, która będzie sprawować władzę w Polsce, po to, aby skutecznie załatwiać sprawy Leszna i regionu. Stanowczo stwierdził, że aby z powodzeniem działać dla regionu nie musi wstępować w szeregi żadnej partii. Jego zdaniem wystarczy podejmować decyzje odważne i w sposób rozważny.
Po serii pytań indywidualnych kandydaci mieli okazję do wywoływania do odpowiedzi swoich konkurentów. W tej rundzie nie zabrakło drobnych uszczypliwości. Rozmówcy dobitnie pokazali, że "odrobili lekcje".
Wreszcie przyszedł czas na najbardziej emocjonującą część debaty, a więc pytania od publiczności. Kandydaci odpowiadali na pytania związane m.in.: z dofinansowywaniem Unii Leszno, wysokością podatków, działalnością Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie, planach budowy kopalni odkrywkowej w okolicach Miejskiej Górki (wszyscy kandydaci zapowiedzieli, że są temu przeciwni), inwestycjami krajowymi mającymi wesprzeć rozwój regionu czy działaniem na rzecz młodych mieszkańców Leszna i okolic.
Bardzo duża ilość pytań zadanych przez publiczność dowodzi, że społeczeństwo nie lekceważy wyborów i zamierza w sposób przemyślany oddać swój głos.
Trudno wskazać osobę, która podczas debaty wypadła najlepiej. Mieszkańcy regionu leszczyńskiego mają ten plus, że nie mogą narzekać na brak godnych uwagi kandydatów.
Teraz wszystko w rękach społeczeństwa. Zachęcamy Czytelników do udziału w wyborach parlamentarnych, które odbędą się już w najbliższą niedzielę 25 października. Życzymy dobrych, przemyślanych decyzji!
md, fot. (JAC)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz