Przez długi czas mieli pod górkę. Teraz z górki skaczą - i to całkiem wysokiej. Leszczyńskie skoki spadochronowe rozwijają się w najlepsze. Jest sprzęt, owocna współpraca, wsparcie... i spore zainteresowanie ludzi z różnych zakątków kraju. Nie pozostaje nic innego, jak tylko skakać i czerpać z tego olbrzymią radość.
Obszerny reportaż o skokach spadochronowych w Lesznie znajdziecie w najnowszym "ABC".
Sobotnie, letnie popołudnie. Na leszczyńskim lotnisku sporo się dzieje. W ruchu są szybowce i samoloty. Na płycie panuje piknikowa atmosfera. Członkowie Leszczyńskiego Stowarzyszenia Spadochroniarzy Feniks oraz kursanci są w wyśmienitych nastrojach. To dlatego, że pogoda sprzyja skakaniu. Dziś każdy z nich zdąży przynajmniej raz przeszyć powietrze.
Prezes Feniksów Bartosz Miara instruuje kolejne osoby. Do samolotu wsiądą czwórkami. Wzbiją się na wysokość znacznie przekraczającą 1000 metrów. W szalejących strugach powietrza staną na platformie Cessny 182. I skoczą.
Poczują błogie szczęście.
Z gracją będą szybować ponad naszymi głowami. Po kilku minutach wszyscy bezpiecznie zameldują się na murawie. Ci bardziej wtajemniczeni celnie wylądują na dmuchanym materacu przeznaczonym do treningu skoków.
To kolejny dobry dzień dla spadochroniarzy.
Zapraszamy do lektury!
Tekst i fot. md
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz