Brylewo jest już prawdopodobnie ostatnią wsią w gminie Krzemieniewo, w której zachował się zwyczaj wielkanocnych przebierańców.
W tej miejscowości kultywuje się tę tradycję od dziesięcioleci, a uczestnictwo w niej przechodzi często z ojca na syna.
- Ja zacząłem się w to bawić jeszcze w 70. latach, a zakończyłem dopiero niedawno. Zawsze przebrany byłem za babę – mówi Czesław Cierpisz. – Kiedyś to się dopiero działo! Potrafiliśmy nawet wchodzić na dachy! Nie oszczędzaliśmy również pasażerów zatrzymujących się tu autobusów. Ludzie częstowali nas winkiem lub czymś mocniejszym. Nie brakowało też jajek, czy drobnej gotówki. Jajka sprzedawaliśmy później w skupie w Krzemieniewie, a za uzyskane pieniądze szliśmy do „Banderozy” lub innej knajpy. Czasami pobawiliśmy się na wysepce na miejscowym stawie – wspomina z uśmiechem pan Czesław.
W tegorocznym korowodzie można było znaleźć tradycyjnych kominiarzy, niedźwiedzia, grajków i chłopa z babą.
Wędrującej grupie towarzyszy zawsze śmiech, dobry humor i psikusy.
Również i w tym roku mieszkańcy nie żałowali drobnych upominków dla przebierańców. Nie obyło się naturalnie bez smarowania twarzy sadzą, zwłaszcza dziewcząt i dzieci, dla których zawsze jest to wielka frajda. Nie zabrakło również chętnych do wspólnych tańców, gdyż grupa zadbała także o podkład muzyczny.
- Impreza jest na tyle udana, że przyjeżdżają na nią nawet goście z Leszna i Gostynia – mówią z dumą mieszkańcy.
Z całą pewnością warto odwiedzać Brylewo w wielkanocny poniedziałek! Za rok!
Tekst i fot. Damian Marciniak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz