Policyjny motocykl zbliża się do wyjazdu na "piątkę", skąd do ruchu włącza się radiowóz. Tym razem maszyna zatrzyma się i nikomu nic się nie stanie.
W poniedziałek po godz. 11 od strony Leszna z głównej drogi pod rewir dzielnicowych zajechała kawalkada różnych pojazdów. Wśród nich były radiowozy, motocykl i czarny elegancki samochód. Wysiedli z nich leszczyńscy policjanci i śledczy, którzy zajmują się rozwikłaniem przyczyn tragicznego wypadku z kwietnia.
Tamtego dnia młody policjant wyjeżdżał spod budynku rewiru dzielnicowych. Dziś trudno stwierdzić, czy widział, jak z jego lewej strony na jednym kole pędzi motocyklista. Potem był przerażający huk. Zginęli oboje - policjant i motocyklista.
W poniedziałek motocyklista-pozorant nie pędził na złamanie karku. Zgodnie ze wskazówkami specjalistów powoli zbliżał się do miejsca zderzenia. Tam zatrzymywał się, a śledczy dokonywali stosownych pomiarów, wszystko skrupulatnie zapisując. Z radiowozu, który był ustawiony tak samo jak tamtego kwietniowego dnia, spoglądał policjant. W rękach trzymał kamerę. Kręcił wszystko tak, jakby kamera była oczami tamtego tragicznie zmarłego funkcjonariusza. Moment spotkania się motocykla z radiowozem powtarzano kilka razy.
Podczas eksperymentu można było się przekonać, że policjant mógł nie widzieć motocyklisty. Widoczność ograniczały mu barierki ustawione wzdłuż drogi. To, że barierki nie są niczym dobrym, przyznał również wójt Lipna Janusz Chodorowski, który z oddali obserwował przebieg eksperymentu.
Rekonstrukcja jest ukoronowaniem śledztwa dotyczącego wypadku. Sprawa prowadzona przez poznańską prokuraturę dla dzielnicy Grunwald zostanie najpewniej umorzona.
(luk)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz