Tłumy żegnały w czwartek na cmentarzu w podkościańskim Lubiniu słynnego benedyktyna Jana Berezę. Zmarł w niedzielę w leszczyńskim szpitalu. Miał zaledwie 56 lat.
Urodzony w Warszawie fotograf, filozof i teolog, wstąpił do zakonu dopiero kiedy zbliżał się do trzydziestki.
Praktykował zapomnianą przez kulturę chrześcijańską medytację. Współpracował z mistrzami medytacji chrześcijańskiej, benedyktynami o. Johnem Mainem i Laurencem Freemanem, założycielami Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej.
Na spotkania zapraszał znanych mistrzów zen. Między innymi przez to posądzano go o synkretyzm religijny.
Przez 10 lat był członkiem Komitetu Episkopatu Polski ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.
W ubiegłym roku ukazała się książka jego współautorstwa ,,Posty i tosty".
MIW, Fot. M. Wlekły
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz