Jak dowiedział się portal leszno24.pl, w minionym tygodniu Sąd Rejonowy w Lesznie utrzymał w mocy postanowienie prokuratury o umorzeniu dochodzenia wobec Roberta Florczaka, byłego prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Sprawa dotyczyła wniosku, jaki MPEC przygotował i wysłał do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie jednej z inwestycji.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Robert Florczak był jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Leszna Grzegorza Rusieckiego i aktywnym działaczem Platformy Obywatelskiej, a także szefem partyjnych struktur w powiecie leszczyńskim. W marcu 2025 roku został prezesem MPEC w Lesznie, a wcześniej przez kilka miesięcy przygotowywał się do tej roli jako wiceprezes. Na stanowisko jednomyślnie wybrała go Rada Nadzorcza spółki.
Zrobił to na polecenie prezydenta Rusieckiego, o czym zostaliśmy poinformowani w komunikacie, jaki Gabinet Prezydenta rozesłał do wszystkich mediów.
Zanim prezes stracił stanowisko, zwolnił dyscyplinarnie trzech podległych mu pracowników oraz złożył w prokuraturze w Lesznie dwa doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jedno dotyczyło trzech zwolnionych dyscyplinarnie pracowników, drugie jego samego. Wszystkie miały związek z wnioskiem, jaki MPEC napisał do WFOŚiGW o dofinansowanie jednej z inwestycji. Ustaliliśmy, że chodziło o modernizację i instalację systemu odsiarczania w jednym z kotłów, jaki pracuje w ciepłowni.
- Poświadczenie nieprawdy miało polegać na "nieprawidłowej" dacie w aneksie podpisanym z wykonawcą inwestycji - tłumaczył nam wtedy Przemysław Grześkowiak, prokurator rejonowy w Lesznie.
Za datę w dokumencie odpowiadali pracownicy MPEC-u. Robert Florczak, jako prezes firmy, podpisał papiery przygotowane przez podwładnych. Oddając sprawę do prokuratury chciał, aby ta oceniła jego wkład w ewentualne przestępstwo. I teraz okazuje się, że prokuratura dochodzenie przeciwko Robertowi Florczakowi umorzyła, a Sąd Rejonowy w Lesznie postanowienie prokuratury utrzymał w mocy. Robert Florczak nie jest więc odpowiedzialny za poświadczenie nieprawdy w dokumentach złożonych w WFOŚiGW. Dodajmy również, że wniosek do funduszu ostatecznie został wycofany i MPEC zrezygnował z ubiegania się o dofinansowanie wskazanego w nim zadania.
Mecenas Michał Łapok, który reprezentuje Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Lesznie, potwierdził nam umorzenie dochodzenia wobec byłego prezesa spółki, ale jednocześnie zaznaczył, że dotyczy ono tylko jego. Nadal toczy się postępowanie wobec trzech pracowników MPEC-u. Ponieważ sprawa jest w toku mecenas nie może nam ujawnić żadnych szczegółów. Wiemy natomiast, że:
- Osoby dyscyplinarnie zwolnione przez prezesa Roberta Florczaka złożyły pozwy do sądu pracy. Sprawa jest w toku - powiedział nam Michał Łapok.
Poprosiliśmy Roberta Florczaka o komentarz do tej sprawy, ale póki co nie odpowiedział. Jeśli zdecyduje się wyrazić swoją opinię, wrócimy do tematu.
::news{"type":"see-also","item":"85500"}
::news{"type":"see-also","item":"85479"}
::news{"type":"see-also","item":"85446"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz