Dworek w Luboni w gminie Krzemieniewo, gdzie mieszkał i tworzył Franciszek Dzierżykraj-Morawski znajduje się w opłakanym stanie. W sobotę odsłonięto przy nim tablicę upamiętniającą generała i poetę. 12 grudnia minie 150 lat od jego śmierci.
Franciszek Dzierżykraj-Morawski był wybitną osobą, choć dziś niemal zupełnie zapomnianą. Przypomiano go właśnie w sobotę, z okazji okrągłej rocznicy jest śmierci.
Urzoczystości rozpoczeły się mszą świętą w kościele w Oporowie. Uświetnił ją Chór Krzemień, który wykonał napisane przez Morawskiego utwory, dlatego też duża część nabożeństwa odbyła się po łacinie. Potem na grobie bohatera tuż przy kościele złożono kwiaty.
Na nagrobku wypisane są słowa:
PATRON SZKOŁY PODSTAWOWEJ
W PUDLISZKACH
WZOROWY POLAK
ŻOŁNIERZ NAPOLEOŃSKI
MINISTER WOJNY
W POWSTANIU LISTOPADOWYM
ROLNIK, POETA, TŁUMACZ.
Później uczestnicy uroczystości pojechali do dworku w Luboni, gdzie Dzierżykraj zamieszkał po powrocie z zesłania w Rosji, na które trafił po powstaniu listopadowym. W Luboni zajmował się rolnictwem i twórczością. Tutaj zmarł. O tym wszystkim informuje tablica postawiona z inicjatywy Organizacji Turystycznej Leszno Region, którą odsłonili przewodniczący OTLR Grzegorz Rusiecki, wicestarosta leszczyński Jarosław Wawrzyniak i wójt gminy Krzemieniewo Andrzej Pietrula. Dworek jest zniszczony, pusty, należy państowej Agencji Nieruchomości Rolnych. Tylko dach ma naprawiony. W złym stanie jest też znajdująca się po sąsiedzku kaplica.
Kolejnym wydarzeniem była konferencja poświęcona generałowi w pałacu w Pawłowicach oraz konkurs recytatorski jego twórczości.
lm, Fot. L. Matuszewska
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz