21 grudnia w Garzynie odbył się wigilijny turniej gry w kopa „Złoty indyk, srebrna gęś, brązowa kaczka”.
Był to już drugi karciany turniej, który w ostatnim czasie zorganizował klub piłkarski GKS Krzemieniewo przy współpracy Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie.
Na zaproszenie organizatorów odpowiedziało liczne grono sympatyków tej gry, którzy stawili się w sali w Garzynie w sile 112 osób! Oprócz sporej grupy graczy reprezentujących gminę Krzemieniewo – głównie z Garzyna i Pawłowic, zjawiło się też wielu karciarzy ze Wschowy, Leszna, Kościana, a nawet Głogowa i Śremu. Silną reprezentację miało też Donatowo koło Czempinia, skąd przybyło 5 graczy.
Po raz kolejny nad sprawnym przebiegiem całego turnieju czuwał lokalny działacz Ireneusz Kurowski, któremu w biurze zawodów skrupulatnie pomagali Konrad Kurowski i sympatyczna Oliwia Prałat, która urodą i uśmiechem dodawała uroku i wdzięku turniejowym rozgrywkom, będąc jedyną przedstawicielką płci pięknej na garzyńskiej sali. Sprawy kulinarne, które zorganizowano w pomieszczeniu popularnego „piekiełka”, jak zwykle znakomicie przygotowała pani Elżbieta Kiereś.
- Przy organizowaniu kulinarnego zaplecza w turniejach karcianych pomagam już od 5 lat. Pracuję też przy gotowaniu na uroczystościach weselnych, więc można powiedzieć, iż doświadczenia mi nie brakuje - śmieje się pani Ela. - Polubiłam te imprezy i myślę, że dałam się też polubić turniejowym uczestnikom. Tym razem na graczy oprócz zimnego bufetu, w którym nie brakowało różnego rodzaju wędlin, salcesonu, pasztetu i wątróbki, przygotowaliśmy ciepłą kolację, na której podaję kiszkę i kiełbasę – dodaje pani Ela.
Przy karcianych stołach nie zabrakło stałych turniejowych bywalców. Był m.in. zwycięzca poprzedniego turnieju organizowanego przez GKS Krzemieniewo - Henryk Silawko ze Wschowy, a także sympatyczny Czesław Pierzchała, również ze Wschowy, który przybył tu opromieniony sporym wyróżnieniem, jakim było otrzymanie pucharu w zawodach organizowanych tydzień temu w Jutrosinie: – Otrzymałem go za wybitne osiągnięcia w grze w kopa. To za te 15 wygranych turniejów - mówi z nieskrywaną dumą pan Czesław.
Kilkugodzinne zmagania wyłoniły zwycięzcę, którym został Mirosław Ciszewski z Osiecznej. Drugie miejsce zajął reprezentant gospodarzy, mieszkający w Garzynie, Paweł Kupka. Trzecie był Waldemar Goryla z miejscowości Kąty.
Ogółem nagrodzono 30 najlepszych zawodników sobotnich zmagań i najstarszego uczestnika, którym był Emil Majka z Pawłowic. Nagrodami były m.in. indyk, gęś, kaczki, bażanty i butelki szampana, które wręczał prezes GKS- u Krzemieniewo Marian Witczak, którego biuro nieruchomości było głównym sponsorem wigilijnego turnieju.
tekst i fot. DAMIAN MARCINIAK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz