Na tę chwilę kibice żużla w Lesznie czekali około pięciu miesięcy. W niedzielę wicemistrzowie Polski wreszcie wyjechali na tor. Pierwsze zajęcie wzbudziły duże zainteresowanie fanów.
Jako pierwszy, już kilka minut przed godziną 11, na leszczyńskim owalu pojawił się... Nicki Pedersen. Nie ten prawdziwy, a Mariusz Puszakowski, który testował sprzęt Duńczyka. Po chwili dołączył do niego Daniel Kaczmarek, a później kolejni zawodnicy popularnych "Byków": Tobiasz Musielak, Bartosz Smektała. bracia Pawliccy, Dominik Kubera i Grzegorz Zengota. Żużlowcy nie tylko kręcili kółka, ale od razu wyłamywali motocykle. Widać było, że bardzo stęsknili się za jazdą.
_ Naprawdę nie mogłem się już doczekać. Treningi na sali, czy crossie to nie to samo _ zdradził Bartosz Smektała.
_ W poniedziałek dołączy do nas Emil Sajfutdinow, a pod koniec tygodnia Nicki Pedersen _ powiedział nam Adam Skórnicki, menedżer Fogo Unii.
Jeśli aura pozwoli, a wszystko na to wskazuje, to cały najbliższy tydzień zawodnicy spędzą na torze. Pierwszy sparing czeka ich 21 marca, kiedy to zmierzą się z ROW Rybnik.
Relację z inauguracyjnych zajęć na "Smoku" zamieścimy we wtorkowym wydaniu Gazety ABC.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz