Remisem 25:25 zakończył się sobotni mecz pierwszoligowy piłkarzy ręcznych Realu Astromal Leszno i SMS Gdańsk. W karnych lepsi okazali się goście i to oni zgarnęli dwa punkty. Leszczynianom pozostał tylko jeden.
Nasi szczypiorniści nie mają patentu na młodzież z Gdańska. Od kilku sezonów solidnie meczą się z tą drużyną. Nie inaczej było w sobotni wieczór. W pierwszej połowie gospodarze wygrywali nawet 11:7, ale ostatecznie na przerwę schodzili z przewagą dwóch bramek (13:11).
Po zmianie stron trzy razy z rzędu trafili gdańszczanie i to oni objęli prowadzenie. Później znów inicjatywę przejęli gracze Macieja Wieruckiego, ale rywale nie odpuszczali. W 56. minucie prowadzili nawet 25:23, jednak w końcówce leszczynianie doprowadzili do remisu. Mogli nawet wygrać, ale rzut Marcina Giernasa obronił bramkarz SMS-u. Tym samym doszło do rzutów karnych. W nich lepsi - 5:4 - okazali się rywale, gdyż ostatni z pięciu rzutów wykonywany przez Krzysztofa Meissnera został wybroniony.
Bramki zdobyli: Misiaczyk 7, Giernas 4, Raczkowiak i Przekwas po 3, J. Wierucki, Krystkowiak, Szkudelski i Meissner po 2.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz