Bez Kamila Chanasa i Macieja Rostalskiego musieli sobie radzić w sobotnim meczu pierwszoligowym koszykarze Jamaleksu Polonii 1912 Leszno. Dali radę i pokonali Pogoń Prudnik 81:65.
Rostalski nie gra od początku roku. Wciąż dokucza mu uraz kolana. Z kolei Chanas mocno stłukł sobie żebra podczas poprzedniego spotkania w Tarnobrzegu. Obaj usiedli na ławce rezerwowych, ale na parkiecie się nie pojawili.
Początek meczu z Pogonią był trudny i to rywale prowadzili po 10 minutach gry 25:16. W drugiej kwarcie odjechali nawet na 11 punktów. Na szczęście gospodarze w porę się pozbierali i zdołali zmniejszyć stratę do 3 "oczek". Do szatni zespoły schodziły przy stanie 37:34 dla Pogoni.
Po zmianie stron, po kolejnej w meczu "trójce" Jakuba Kobela (w sumie trafił tak pięć razy) polonistom udało się wyjść na prowadzenie. W 25. minucie zrobiło się 43:41. Przed ostatnią odsłoną było 60:53. Tej przewagi gospodarze już nie roztrwonili. W czwartej kwarcie jeszcze nacisnęli i wygrali ostatecznie różnicą 16 punktów.
- Cieszę się, że chłopacy dali radę bez dwóch pierwszopiątkowych graczy. Pokazali charakter i jestem z nich dumny - powiedział Łukasz Grudniewski, szkoleniowiec Polonii.
Punkty zdobyli: Kobel 22, Kaczmarzyk 15, Trubacz i Milczyński po 13, Sirijatowicz 10, Wrona 5, Kurkowiak 3, Sanny i Krajewski 0.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz