Do ostatnich sekund trzymał w napięciu licznie zgromadzoną w Trapezie widownię niedzielny mecz pierwszoligowy futsalowców z Leszna i Lęborka.
Przeciwnicy - Team Lębork - przystępowali do zaległego pojedynku z identycznym dorobkiem punktowym jak leszczynianie. Też mieli 10 "oczek", ale rozegrali dwa mecze więcej. Teraz była okazja, aby od nich odskoczyć w tabeli. I to udało się podopiecznym Tomasza Trznadla. To oni dość szybko objęli prowadzenie. Od 6. minuty było 1:0 po golu Adama Niedźwiedzkiego. Niestety, goście wyrównali i do przerwy było 1:1.
Na kolejną bramkę licznie zgromadzeni w Trapezie widzowie musieli poczekać do 30. minuty. Warto jednak było, bo w niej leszczynianie aż dwukrotnie pokonali bramkarza z Lęborka. Najpierw uczynił do Piotr Pietruszko, a po chwili Kamil Kruszyński. Podrażnieni rywale wycofali bramkarza i przypuścili szturm. Z powodzeniem, bo doprowadzili do stanu 3:3. Ostatnie słowo należało jednak do naszych futsalowców. W 40. minucie Jarosław Radliński, a następnie Kruszyński, dali gospodarzom zwycięstwo 5:3, ku uciesze leszczyńskich fanów.
(ceg), Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz