Dzisiaj tuż przed godziną 12 na torze w Lesznie zameldowała się sześcioosobowa reprezentacja LKS Szawer Leszno. Wróciła z Mistrzostw Europy w Speedrowerze, które odbywały się w angielskim Manchesterze.

Leszczyński Szawer reprezentowali: Marek Juskowiak, Daniel Kubiak, Jacek Wleklik, Mateusz Ludwiczak, Łukasz Rajewski i Jakub Ignyś. Kiedy tylko dojechali do Leszna przepytaliśmy zawodników o wrażenia.
- W Mistrzostwach Weteranów planowałem być w finale, w pierwszej dziesiątce i to mi się udało. Dojechałem na 9 pozycji. Jeśli chodzi o kategorię open doszedłem do półfinału i z tego wyniku też jestem zadowolony. Miałem 11 miejsce - tak swój udział w mistrzostwach ocenia Jacek Wleklik. - To były nasze pierwsze zawody poza Polską. Myślę, że nie ostatnie.

Daniel Kubiak nie miał łatwego zadania. Do Anglii jechał z kontuzją barku.

- Przygotowania były więc ciężkie, ale mogę powiedzieć, że po 20-letniej przerwie powrót do ścigania był udany. Dostałem się do finału weteranów, ostatecznie zajmując 16 miejsce. Najważniejsze dla mnie jednak były zabawa i nabycie doświadczeń po wielu latach nieobecności na torze.
Mateusz Ludwiczak uważa, że zawody nie należały do łatwych.
- W półfinale odpadłem, ale po ciężkiej walce, ponieważ jechało ze mną trzech wicemistrzów świata. Nie załamuję się wynikiem. Wróciłem na tor po kontuzji, więc półfinał już był sukcesem - skomentował. - Zawody i atmosfera były super.

Ostatecznie M. Ludwiczak był 14 w półfinale w kategorii open.
- Wszyscy jesteśmy zadowoleni z wyjazdu. Zebraliśmy nowe doświadczenia. Każdy pokazał się z dobrej strony. Jeśli chodzi o przeciwników byli wymagający - powiedział Łukasz Rajewski. - Po raz pierwszy startowałem w Anglii i dla mnie to było nowe doświadczenie. Anglicy jeżdżą inaczej, inne jest sędziowanie, więcej można. Podsumowując, fajna jazda.
Ł. Rajewski zajął 6 miejsce w Mistrzostwach Weteranów.

- 30 lat temu mogłem pomarzyć o takich zawodach, a kiedy była okazja znaleźć się na mistrzostwach, cieszę się, że udało się z niej skorzystać. Bo emocje były fantastyczne - dodał Marek Juskowiak, który dostał się do półfinału Mistrzostw Weteranów i zajął w nich 15 miejsce.
Najmłodszy w drużynie Szawera był Jakub Ignyś.
- Atmosfera była świetna. Mimo że zawody były indywidualne, jako drużyna zdaliśmy na ocenę wzorową - usłyszeliśmy od niego. - Na zawodach brakowało mi trochę motoryki i treningu, ale za to zebrałem cenne doświadczenia.
Jakub w kategorii open znalazł się poza pierwszą „ósemką” w ćwiercfinale, co zakończyło jego udział w mistrzostwach.
Zawodnicy bardzo dobrze oceniają przygotowanie torów na mistrzostwach.
- Nawierzchnia i geometria tamtego toru bardziej mi odpowiadała. Tory były bardzo dobrze przygotowane i przyczepne - komentował D. Kubiak.
Ł. Rajewski dodał, że zawodnicy Szawera dostali zaproszenie na wrzesień znów do Anglii na zawody drużynowe.
- Jesteśmy chętni.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz