Około 3 tysiące widzów obserwowało w czwartkowe popołudnie zmagania uczestników 76. Memoriału Alfreda Smoczyka. Turniej pamięci legendarnego żużlowca wygrał Australijczyk Ben Cook.
Zawody miały się odbyć pierwotnie w minioną niedzielę, ale wtedy na przeszkodzie stanął deszcz. Teraz pogoda dopisała. Organizatorzy zadbali o godną oprawę. Była więc orkiestra, balony przed stadionem, muzyka i fajerwerki na murawie, runda honorowa zawodników, którą poprowadził Daniel Kaczmarek, a także tradycyjne kwiaty dla Urszuli Plewy, siostry legendarnego Alfreda.
Przełożenie turnieju sprawiło, że na liście startowej doszło do kilku zmian. Zabrakło m.in. ubiegłorocznego triumfatora memoriałowych zmagań Dominika Kubery. Tym samym nie mógł się ubiegać o wywalczenie trofeum na własność (za trzy zwycięstwa z rzędu). Pod jego nieobecność prym wiedli gospodarze, a więc zawodnicy Fogo Unii Leszno.
Ostatecznie na najwyższym stopniu podium stanął Ben Cook, który zgromadził 13 punktów. O drugie miejsce trzeba było rozegrać bieg dodatkowy, bo Ryan Douglas i Piotr Pawlicki mieli na koncie po 11 "oczek". Wygrał go Australijczyk. Kolejne cztery miejsca w klasyfikacji zajęli Leszczynianie: Grzegorz Zengota (10), Keynan Rew (10), Janusz Kołodziej (8) i Nazar Parnitskyi (7).
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12228"}
::news{"type":"see-also","item":"85014"}
::news{"type":"see-also","item":"84960"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz