W sobotnie popołudnie cała sportowa Polska żyła meczem finałowym Mai Chwalińskiej w turnieju French Open w Paryżu. Wielkie emocje były także w Lesznie.
Na kortach Akwawit zebrała się grupa entuzjastów tenisa, by we wspólnym gronie przeżywać finałowy mecz Polki. Niestety, nie udało się jej pokonać Mirry Andriejewej, która wygrała w dwóch setach - 6:3 i 6:2.
Mai należą się jednak ogromne brawa i gratulacje, bo dokonała rzeczy niebywałej i przeszła do historii wielkoszlemowych imprez.
Pozostaje wierzyć, że zawodniczkę będziemy mogli jeszcze zobaczyć przy okazji jakiejś tenisowej imprezy w Lesznie. Miała u nas być już w 2025 roku, ale ostatecznie nie zagrała w Winter Polish Open na kortach Akwawit. Wtedy wybrała turniej w Rumunii. W tym roku dobrze spisała się w Australian Open i mimo wstępnego zgłoszenia na liście leszczyńskiej imprezy pozostała na antypodach, gdzie prezentowała się bardzo dobrze i grała dalej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12737"}
::news{"type":"see-also","item":"87500"}
::news{"type":"see-also","item":"87491"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz