W piątkowy wieczór, 3 lipca, Stadion im. Alfreda Smoczyka w Lesznie będzie areną hitu żużlowej PGE Ekstraligi. O godzinie 20:30 Fogo Unia zmierzy się z Betard Spartą Wrocław. Będzie to pojedynek wicelidera tabeli z jej liderem.
Przy Strzeleckiej trwają ostatnie przygotowania do tego spotkania.
- Od poniedziałku trochę pogoda nam utrudniła zadanie. Środowy trening musieliśmy przesunąć na czwartek, na godzinę 18. Wezmą w nim udział dostępni dla trenera Okoniewskiego zawodnicy, bo Keynan Rew jeździ dzisiaj w Danii, Ben Cook w Anglii, a juniorzy wyjeżdżają na eliminację MIMP - informuje Rafał Dobrowolskii, dyrektor sportowy Unii Leszno.
Wśród trenujących nie będzie też Janusza Kołodzieja.
- On nie jest jeszcze gotowy do jazdy. Jego start w lidze planujemy dopiero na pierwszy sierpniowy mecz, kiedy to u siebie zmierzymy się z drużyną z Grudziądza.
Bardzo dobrze sprzedają się bilety na piątkowy pojedynek na Smoczyku.
- Spodziewamy się, że padnie rekord frekwencji w tym sezonie. Na Toruniu mieliśmy 14 tysięcy widzów. Teraz powinno ich być ponad 15 tysięcy. Nie ma już biletów na numerowane sektory 0, A i B. Szybko znikają też pozostałe. Na sektorze gości zasiądzie ponad 700 fanów wrocławskiego klubu.
Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko zaprosić kibiców na stadion. Ich doping bardzo przyda się popularnym "Bykom".
::news{"type":"see-also","item":"88418"}
::news{"type":"see-also","item":"88448"}
::news{"type":"see-also","item":"88427"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz