W poniedziałkowy poranek. 12 stycznia z pewnością wielu mieszkańców Leszna zauważyło intensywne dymy emitowane przez kominy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej na Zatorzu w Lesznie. Sprawdziliśmy, co to takiego, bo widok był niecodzienny.
Dymy widoczne były z każdego miejsca w mieście, choć oczywiście najbardziej z okolic MPEC-u.
- Co leci w kominów? - zapytaliśmy spółkę.
Odpowiedzi udzieliła nam Agata Gumienna, kierownik Działu Organizacyjnego MPEC sp. z o.o. w Lesznie:
- W związku z warunkami atmosferycznymi i niskimi temperaturami, pracujemy kotłami węglowymi, z których spaliny są odprowadzane większym kominem (biało-czerwony), a także kogeneracją gazową (mniejszy komin). To co jest widoczne, co wylatuje z komina, to para wodna, która przez niskie temperatury jest bardziej widoczna. Para wodna w kontakcie z zimnym powietrzem skrapla się i tworzy chmurę, która jest widoczna na wyjściu z komina.




[REAKCJA]82303[/REAKCJA]
[ZT]82297[/ZT]
[ZT]82270[/ZT]
[ZT]82285[/ZT]
2 0
A zakład obok pasażu zatorze pali jakieś śmieci czy coś, bo dym jest nieziemski. Czy nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić?