W Sali Bankietowej Kontrabasu w Rojęczynie studniówkę mieli uczniowie Zespołu Szkół Rolniczo-Budowlanych w Lesznie. Bawiło się na niej około 200 osób.
Tegoroczni maturzyści, a jest ich prawie 190, uczą się w 7 klasach (niektóre z nich są łączone), w zawodach: technik ekonomista, technik żywienia i usług gastronomicznych, technik handlowiec, technik hotelarstwa, technik logistyk, technik rachunkowości i technik organizacji turystyki.
Studniówkę rozpoczęły… dwa polonezy. Pierwszego w ośmiu parach zatańczyli nauczyciele szkoły przy akompaniamencie skrzypiec, na których zagrała maturzystka Zofia Sulczyk z technikum rachunkowości. Drugiego poloneza w innowacyjnym, by nie powiedzieć - awangardowym stylu (nasuwało się skojarzenie z balem maskowym, ale też z filmem „Oczy szeroko zamknięte”) zatańczyli już sami uczniowie. Pewnego rodzaju wprowadzeniem do niego była inscenizacja ukazująca przemianę, jaką w ciągu 5 lat nauki przeszli uczniowie – od nowicjuszy, a więc pierwszego przekroczenia progów ponadpodstawowej szkoły do dziś, czyli stania się maturzystami, dorosłymi ludźmi – do studniówkowego balu, jednego z najbardziej symbolicznych wydarzeń w uczniowskim życiu – łączącego tradycję, emocje i wyjątkową atmosferę oczekiwania na egzamin dojrzałości.
W imieniu uczniów studniówkę prowadzili Klaudia Sikora i Jakub Kubacki. W programie balu były m.in. podziękowania od uczniów dla dyrekcji szkoły, wychowawców maturalnych klas i innych nauczycieli oraz dla rodziców maturzystów, przemówienia dyrektor szkoły Ireny Szynkarek, przewodniczącego Rady Rodziców Łukasza Wozińskiego, wychowawczyni klasy logistyków i zarazem koordynatorki studniówki Romany Woźnej oraz maturzysty Kacpra Boińskiego. Dyrektor szkoły podkreśliła, że studniówka jest wyjątkowa, bo jest tylko jedna w życiu oraz że jest ukoronowaniem lat nauki. – To moment, aby odłożyć na bok stres związany z egzaminami, zamknąć książki i cieszyć się wspólnym czasem z przyjaciółmi. Dzisiejszego wieczoru nie myślcie o tym co będzie jutro, tylko bawcie się, śmiejcie i korzystajcie z każdej chwili, bo taki wieczór już się nie powtórzy.
Przemawiający w imieniu maturzystów Kacper Boiński zauważył, że studniówka to coś więcej niż bal – to symbol drogi, którą przez 5 lat przeszli uczniowie w szkole. – Za nami szkoła, przed nami matura i dorosłość, która już puka do drzwi. Dziękujemy naszym wychowawcom i nauczycielom za cierpliwość, motywację i wiarę w nas – nawet wtedy, gdy sami mieliśmy jej za mało. Studniówka nie zamyka żadnego rozdziału, ona go pięknie podkreśla. To chwila, by na moment zapomnieć o egzaminach, a jednocześnie uwierzyć, że jesteśmy gotowi na wszystko, co nadejdzie.
[FOTORELACJA]11915[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz