Zamknij

Jest pellet? Chyba pan oszalał! Nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie. A jak już to za 2000 zł!

J.W. Fot. Pixabay i Freepik 12:29, 04.02.2026 Aktualizacja: 13:05, 04.02.2026
Skomentuj Jest pellet? Chyba pan oszalał! Nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie

Każą nam palić pelletem. Węgiel niedobry - czarny charakter. Gaz też będzie niedobry - błękitne paliwo szkodzi. I drewno niedobre i chrust, a przecież jeszcze kilka lat temu doradzali nam zbierać w lesie. I palić czym się da, byle nie oponami. Teraz trzeba pelletem. Unia Europejska nakazała, czyli Niemcy, bo oni wszystkim rządzą. I na tym zarabiają. Nieprzypadkowo są w Europie największym producentem pelletu. Każesz coś kupować, narzucasz przepisy i robisz na tym interes. Robisz pod siebie.

Teraz, od kilku tygodni, w Polsce też niektórzy robią.

Pellet podrożał z około 1300 zł do prawie 2000 zł za tonę.

A i tak go nie ma w składach opału. Od czasu jak mrozy nastały. Klienci kupowali znacznie więcej, więc zapasy się wyczerpały. Teraz niektórzy kupują jeszcze ciepły, żeby mieć. Na kupie nie leży, schodzi od razu.

Sprawdziliśmy, że tak jest w dwóch składach w Lesznie i jednym w Rawiczu.

W leszczyńskim Pryzmacie i Liderze pellet poszedł w górę z 1300 zł do 2000 zł za 960 kg. W pierwszej firmie od 10 dni go nie mam, w drugiej od miesiąca. Co nam powiedziano w tych składach?

- Mrozy zrobiły swoje, ale może ktoś go celowo przetrzymuje, żeby ceny rosły. Klienci psioczą, że coraz droższy i mają do nas pretensje. Składy są na końcu łańcucha cenowego, przed nimi jest kilku pośredników, choć my akurat sprowadzamy prosto od producenta. Też musimy zarobić. Węgiel jest, ale także droższy - niby tylko 100-200 zł więcej za tonę, ale teraz, przy obecnej drożyźnie za wszystko, to każda stówka się liczy. Ostatnio był po 1400-1600 zł. Mniej go jest, z jednej strony piece polikwidowali, zapotrzebowanie było mniejsze, więc po co sprowadzać nie wiadomo ile do składu, a teraz jak przyszły mrozy to ci, co mają jeszcze piece węglowe, kupują więcej i jedno na drugie się nałożyło. Jest trudniej osiągalny, ale jeszcze jest na składzie, w przeciwieństwie do pelletu. Jego nie ma w promieniu około 200 kilometrów od Leszna. Jak pan wiesz, gdzie jest, to mi powiedz - pojadę i kupię.

W Rawiczu u Gabriela Twardego pelletu nie ma od 2 tygodni, ale ponoć ma jutro dojechać. Nie wiadomo po ile będzie. Na pewno droższy. Jak był, kosztował 26,50 zł za 15-kilogramowy worek, czyli około 1800 złotych za tonę. Węgiel zaś jest za 1500-1660 zł - z Polski i Kazachstanu. Jego sprzedaż od pierwszego dużego mrozu też jest wzmożona.

[REAKCJA]83069[/REAKCJA]

[ZT]83033[/ZT]

[ZT]83072[/ZT]

[ZT]83030[/ZT]

 

(J.W. Fot. Pixabay i Freepik)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%