Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze jest ryzykowne – taką przestrogę kierują leszczyńscy policjanci i strażacy. Nie tylko do dzieci, także dorosłych. Wystarczy przypomnieć sobie niedawną tragedię w Radzewie koło Poznania, gdzie na prywatnym stawie pod lód wpadli 49-letnia kobieta i jej 7-letni syn. Oboje zmarli pomimo reanimacji i wysiłków ratowników.
Wchodzeniu na lód może sprzyjać to, że w ostatnim czasie temperatura powietrza znacznie spadła i utrzymuje się na sporym minusie. To jednak zwodnicze - zamarznięte stawy, jeziora i rzeki zawsze niosą za sobą niebezpieczeństwo, a o tym, że - mimo ostrzeżeń - lekkomyślność dorosłych oraz pozostawianie bez opieki dzieci zbiera co roku śmiertelne żniwo, przypominają kolejne tragedie.
- Pamiętajmy, że każde wejście na zamarznięty zbiornik wodny jest ryzykowne, nawet przy bardzo dużym mrozie - mówi Monika Żymełka, rzeczniczka leszczyńskiej policji. - Lód ulega ciągłym zmianom, również w trakcie doby i nigdy nie ma tej samej grubości na całym zbiorniku. Poruszanie się po nim bez odpowiedniej wiedzy i sprzętu asekuracyjnego może zakończyć się tragicznie. Przestrzegamy przed nieprzemyślanym, lekkomyślnym korzystaniem z uroków zimy. Kontrolujmy, gdzie bawią się nasze dzieci. Tłumaczmy, że zabawa na zamarzniętych rzekach i jeziorach jest bardzo niebezpieczna. Sprawdźmy, czy w razie potrzeby będą potrafiły wezwać pomoc. Uczmy przewidywania i unikania sytuacji zagrażających życiu i zdrowiu.
- Szczególnie niebezpieczne są zbiorniki przepływowe, czyli takie, przez które przepływa jakiś ciek wodny – mówi kapitan Szymon Kurpisz, oficer prasowy komendanta miejskiego PSP w Lesznie. - W miejscach, gdzie są intensywniejsze prądy wody, lód może tracić swoją grubość znacznie szybciej niż przy brzegu. Poza tym za kilkanaście dni ma nadejść odwilż, w związku z czym warstwa lodu na akwenach będzie się sukcesywnie zmniejszać.
Starajmy się zachować spokój i nie wykonywać gwałtownych ruchów, bo może to pogorszyć sytuację, także dlatego, że szamotanie się w zimnej wodzie powoduje szybsze wychładzanie się organizmu i wzrost zagrożenia hipotermią. Najlepiej położyć się płasko na wodzie, rozłożyć szeroko ręce, aby zwiększyć kontakt z pokrywą lodową i starać się wpełznąć na lód. Starajmy się poruszać w kierunku brzegu leżąc cały czas na lodzie, aby zmniejszyć nacisk. Spróbujmy wezwać pomoc.
nie biegnijmy w jej kierunku, ponieważ pod nami również może załamać się lód. Nie wolno też podchodzić do przerębla w postawie wyprostowanej, ponieważ zwiększamy w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się pod ratującym. Najlepiej próbować podczołgać się do tonącego. Jeśli w zasięgu ręki mamy długi szalik lub grubą gałąź, spróbujmy podczołgać się na odległość rzutu i starajmy się podać poszkodowanemu drugi koniec, jednocześnie nie wstając. Jeśli sami nie mamy możliwości udzielić poszkodowanemu pomocy, natychmiast poinformujmy o wypadku najbliższą jednostkę policji lub straży pożarnej.
Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody należy okryć ją czymś suchym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła. Pamiętajmy, że nie wolno poszkodowanego polewać ciepłą wodą, ponieważ może to spowodować u niej szok termiczny. W miarę możliwości należy podać takiej osobie słodkie i ciepłe (ale nie gorące) płyny do picia. Osobę poszkodowaną powinien także zbadać lekarz.
Względnie bezpieczna grubość lodu powinna mieć co najmniej 10 cm, przejrzysty lód ma mocniejszą strukturę i jest wytrzymalszy. Jeziora zamarzają i odmarzają od brzegów - na środku jeziora woda zamarza później, przez co lód w tym miejscu jest cieńszy niż przy brzegu. W ujściach rzek i w pobliżu mostów oraz pomostów lód bywa najcieńszy i podatny na pękanie. Zalegająca warstwa śniegu może utrudniać ocenę stanu tafli lodowej, zakrywając niebezpieczne pęknięcia i przeręble. Bezwzględnie należy unikać samotnego przebywania na lodzie - obecność drugiej osoby zwiększa twoje szanse w razie wypadku. Gdy lód zaczyna trzeszczeć to znak, by natychmiast wracać na brzeg.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz