Jak trwoga to do... strażaków. Oni na wszystko znajdą sposób. Jak w poniedziałek, 9 marca na SOR-z w szpitalu w Lesznie.
Zaczęło się od tego, że pojechali na ulicę Rumuńską do 70-letniego mężczyzny z mocno opuchniętym palcem, na którym miał obrączkę. Był tam też zespół ratownictwa medycznego. Aby udzielić mężczyźnie pomocy, należało zdjąć obrączkę, ale nie można było tego zrobić. Dlatego wezwano strażaków. Ale nabrzmiał nie tylko palec, lecz także problem...
Wprawdzie strażacy wśród specjalistycznego sprzętu mają specjalną, ręczną piłkę (forma zdrobniała, bo jest to małe urządzenie), ale nie dali nim rady przeciąć twardego metalu, z jakiego była zrobiona obrączka. Taka piłka pozwala przeciąć miększy metal np. złoto.
Strażacy pojechali wraz z ZRM i 70-latkiem do szpitala - na SOR, aby odpowiednio ułożyć i unieruchomić rękę, gdyż do przecięcia obrączki trzeba było użyć... szlifierki kątowej. To nią, z chirurgiczną precyzją, udało się przeciąć twardy materiał. Wszystko skończyło się szczęśliwie.





[REAKCJA]84221[/REAKCJA]
[ZT]84217[/ZT]
[ZT]84212[/ZT]
[ZT]84197[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz