W czasach internetowych zakupów są osoby, które nie pamiętają, czy faktycznie coś zamówiły. Nie orientują się w tym inni domownicy - współmałżonek, dzieci, babcia, dziadek, itp. Przyjeżdża kurier albo listonosz, to płacą za paczkę, sądząc, że ktoś z rodziny faktycznie ją zamówił. Właśnie na tym bazują oszuści, a wyłudzone w ten sposób kwoty nie muszą być duże. Może liczą, że oszukana osoba nie zgłosi tego policji, tylko machnie ręką na straconą stówkę albo dwie
W poniżej opisanym przypadku tak nie było.
Mieszkaniec powiatu gostyńskiego otrzymał paczkę pobraniową na domowy adres. Dostarczył ją kurier, przekazał jednemu z domowników i zgodnie z listem przewozowym pobrał pieniądze w kwocie 270 zł.
- Pokrzywdzony po przybyciu do domu stwierdził, że żadnej paczki nie zamawiał - mówi Monika Curyk, rzeczniczka gostyńskiej policji. - Gdy otworzył przesyłkę, znalazł w niej niemal bezwartościowy... teleskop.
Mężczyzna szybko zgłosił to policji, więc przekazanie pieniędzy nadawcy przesyłki zostało zablokowane. Stróże prawa mają nadzieję ustalić, kto miał ja dostać. Na paczce była naklejka, że została nadana z Chin, ale to też może być bujda.
::reaction{"type":"full","item":"86048"}
::news{"type":"see-also","item":"86042"}
::news{"type":"see-also","item":"86018"}
::news{"type":"see-also","item":"86006"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz